Z wizytą u Pücklera

W tym roku wiosna nas nie rozpieszcza. Zimno, deszczowo, wietrznie, nieprzyjemnie. Zatem widząc w poniedziałkowy poranek promienie słońca za oknami i zapowiedź całkiem niezłej całodniowej pogody, nie zastanawialiśmy się długo.

Wsiedliśmy w nasz family wagon i całą paczką wybraliśmy się w z dawna zaplanowaną wycieczkę – do Parku Pücklera (inaczej Park Mużakowski), asymetrycznie podzielonego między niemieckie Bad Muskau i polską Łęknicę.

Park w XIX wielu założył książę Hermann Ludwig Heinrich von Pückler-Muskau, który po licznych podróżach zachwycił się parkami krajobrazowymi i zdecydował o stworzeniu na odziedziczonych po ojcu ziemiach przypałacowego parku w stylu angielskim. Plan zrealizował perfekcyjnie!

Cel wyjazdu był prosty – relaks na świeżym powietrzu, wyhasanie dziecka i psa, lekkie zwiedzanie. Udało się w 100% ;) Polinka po zabawach z innymi bąkami na łące, sporym spacerze i podróży padła jak mucha. Piesun po amatorskiej dogoterapii sfory dzieciaków i bieganiu za piłką tylko nakrył łapą pysk i poszedł spać. A my… dotlenieni, nasłonecznieni, nieco podładowaliśmy baterie. Bo taki rodzinny czas, choć męczący, daje tyle siły i radości, że hej!

A co jeśli chodzi o kwestie turystyczno krajoznawcze? Po wejściu do parku od razu rzuca się w oczy okazały, położony nad stawem, broniony przez dwa kamienne lwy, Nowy Zamek. Jeśli komuś nie wystarczy obejrzenie tej pięknej budowli z zewnątrz, to warto zaglądnąć do środka i zwiedzić wystawę stałą „„Pückler! Pückler? Po prostu nie do wiary”.

Zaraz obok niego znajduje się znacznie mniejszy barokowy Stary Zamek z punktem informacyjnym, w którym dowiecie się wszystkiego o okolicy i atrakcjach, z jakich warto skorzystać (jeśli możecie, koniecznie zabierzcie ze sobą rowery – są tu super trasy!). Na pewno warto przejść się też do Folwarku Zamkowego i Oranżerii.

Jest tu też sporo mostów… Most Podwójny, Most Angielski, Most przy Jeziorze Dębów, Most Owczarza, Most Rehdera, Most Fuksji, Most Zamkowy, Most Karpi, Most Czerwony… No i, co nikogo nie powinno specjalnie zaskoczyć, mnóstwo zieleni! Drzewa, krzewy, kwiaty, łąki, trawniki, kwietniki…

Żeby zobaczyć możliwie dużo wybierzcie się tu z rana, bo podróż z Wrocławia zajmuje spokojnym tempem ok. 2h, wliczając w to popas.

Statystyki:
- Pola odwiedziła 4 kraj (po Czechach, Malcie i Hiszpanii),
- Perła (i nie tylko ona…) pierwszy raz wyjechała za granicę,
- Jula i Maciek byli razem 4 raz w Niemczech (Przeczytaj nasze relacje z podróży do: MonachiumGörlitz, Berlina)

Tak, Perełka pojechała z nami! Wreszcie wyrobiliśmy jej paszport i teraz może zwiedzać z nami całą Europę ;) Jeśli chcielibyście dowiedzieć się skąd bierze się taki dokument, chętnie wyjaśnimy i pokierujemy do superowego weta, który to załatwi.

bad7

bad6

bad4

bad5

bad2

bad1

bad3

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

Protected by WP Anti Spam