Na skraju Wielkopolski: Rawicz i Miejska Górka

Posługując się słowami naszej koleżanki: „Dumą naszego miasta jest okazałe więzienie oraz planty, innych atrakcji brak. Jeśli chodzi o kuchnię, to raczej też nie mamy się czym chwalić – najbardziej reprezentatywna jest włoska knajpka nieopodal rynku. Ale Rawicz zdecydowanie nie jest atrakcją turystyczną.”

Na skraj Wielkopolski pojechaliśmy z poważną misją weselną, ale przy okazji chcieliśmy trochę pozwiedzać, coś zobaczyć i miło spędzić czas. Naszym celem była Miejska Górka, ale postanowiliśmy zatrzymać się także w Rawiczu. Ale po kolei.

Mała miejscowość, do której trafiliśmy kojarzona jest chyba tylko, jeśli z ogóle, z wyśmienitą cukiernią Joker. Ale jest tu też kilka miejsc wartych odwiedzenia, m.in. klasztor franciszkanów, kościół parafialny pw. św. Mikołaja, a w pobliskiej Dłoni – pałac i park podworski. W miasteczku cicho, ładnie, czysto. Niska zabudowa nieco przypominała nam okolice Zemunu, dzielnicy Belgradu. Jeśli kiedyś będziecie w okolicy, zaglądnijcie tu, jakoś tak miło tam jest.

Po wykonaniu zadania w Miejskiej Górce, ruszyliśmy do Rawicza. Bardzo głodni. Przynajmniej my, bo Perła miała popas przy samochodzie. Mieliśmy nadzieję, że trafi nam się jakaś pyszna polska, wielkopolska kuchnia, ale mocno się rozczarowaliśmy. Knajpki z zapiekankami czy hot dogami i jedna włoska restauracja nie spełniały naszych oczekiwań. Poradziliśmy się rawiczanki Asi, pytaliśmy w kawiarniach – nic, wprost mówiono nam, że trudno będzie zjeść tu coś dobrego.

Ale co tam, żyjemy przecież miłością :) a teraz to po prostu rzygamy tęczą, więc z głodu nie umrzemy. W razie czego pomoże pizza zamówiona w drodze powrotnej.

Jakie jeszcze obserwacje poczyniliśmy w Rawiczu? Jest tu miliard aptek i tyleż samo sklepów z ciuchami, wniosek z przymrużeniem oka – dużo tu schorowanych ludzi i zakupoholiczek. Panie na pewno zainteresuje fakt, że buty są tu duuuużo tańsze niż we większych miastach, więc spokojnie można jeździć na shopping tutaj zamiast do Berlina.

Jeśli chodzi o atrakcje turystyczne… jedynie więzienie, planty… może to prawda, ale nie poddaliśmy się i poszukaliśmy dalej. Na uwagę zasługuje układ urbanistyczny, a to dlatego, że wszystkie ulice na Starym Mieście krzyżują się tworząc kąty proste. Budynki są dobrze zachowane i nawet ładnie wyglądają, w niektórych miejscach przypominając nieco Pragę czy Görlitz. Warto zaglądnąć do neogotyckiego kościoła pw. Chrystusa Króla i Zwiastowania Najświętszej Marii Panny, obejść z każdej strony barokowy ratusz i tyle.

Wbrew pozorom nie było tak źle i pospacerowalibyśmy jeszcze chwilę dłużej, ale nadal w naszych brzuchach coraz głośniej grała już orkiestra dęta głodni. Wracamy na pizzę :)

raw_gorka4

raw_gorka

raw_gorka2

raw_gorka3

raw_gorka5

raw_gorka7

raw_gorka8

raw_gorka11

raw_gorka9

raw_gorka10

raw_gorka13

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

Protected by WP Anti Spam