Myszkujemy po Dolnym Śląsku: Żmigród

W ostatni weekend przed nadejściem śniegu wybraliśmy się na pierwsze w tym roku „Myszkowanie…”. Tym razem postanowiliśmy odwiedzić miasto, przez które przejeżdżaliśmy wielokrotnie, ale nigdy się w nim nie zatrzymywaliśmy. Dawno temu zwane Trachenberg, później nadano mu dziwną nazwę Straburek, a dziś znane jest jako Żmigród.

Nie pojechaliśmy jednak najprostszą drogą i w Trzebnicy, zamiast na Prusice, skręciliśmy na Milicz, a potem obraliśmy kurs na Sułów. Czemu? Z dwóch powodów.

Pierwszym była chęć zobaczenia ciekawie zaprojektowanego kościoła p.w. Najświętszej Maryi Panny Częstochowskiej w Sułowie. Drugim, jesienno-zimowa wersja Rudy Sułowskiej, krainy jezior, która oczarowała nas latem.

Ok, ok, ale celem naszej podróży był Żmigród, a dokładniej odrestaurowany zespół pałacowy-parkowy Hatzfeldów. Weszliśmy na ruiny zamku, cyknęliśmy fotkę na dowód, że naprawdę  jesteśmy w tych wszystkich miejscach, które opisujemy i poszliśmy na spacer po okolicy.

W sumie to właśnie takie spacerowanie i zmiana otoczenia jest tym, czego szukamy w weekendowych wypadach. Natura wpływa na nas kojąco, dając wytchnienie od mocno męczącej betonowej dżungli.

A w tym styczniowym słońcu było nam tak dobrze, że trochę się zasiedzieliśmy i nie daliśmy rady zwiedzić samego miasta, a musieliśmy szybko wracać do Wrocławia.

Kolejny wypad do jakiegoś ciekawego miejsca na Dolnym Śląsku już niedługo, a tymczasem zobaczcie, gdzie jeszcze byliśmy w ramach „Myszkowania…”.

Podoba się to, co robimy? No to lubimy! :)

żmi1

żmi2

żmi3

żmi4

żmi6

żmi7

 

żmi5

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

Protected by WP Anti Spam