Myszkujemy po Dolnym Śląsku: Złotoryja

Choć już od wieków nie wydobywa się tu tego kruszcu, nazywana jest stolicą polskiego złota. Złotoryja, bo o niej mowa, ma jednak tak bogatą historię, że nie powinno się jej kojarzyć tylko z tym błyszczącym metalem. Była czeska i niemiecka, atakowali ją Mongołowie, próbowali swoich sił Francuzi, zajmowali ją Rosjanie i Ukraińcy, aby wreszcie na powrót stała się polską.

Warto zarezerwować sobie sporą część dnia na zobaczenie tego, co proponuje miasto. Kościoły (chociażby ten pw. Narodzenia Najświętszej Maryi Panny), zespół klasztorny, mauzolea na cmentarzu komunalnym, piękne kamienice, fontanny, no i oczywiście Baszta Kowalska. Duże wrażenie robi odnowiona starówka, nieco przypominająca nam zarówno wrocławski Rynek, jak i sztokholmski Gamla Stan, poważnie.

Będąc w złotonośnej Złotoryi, nie można nie zaliczyć wizyty w kopalni „Aurelia”. A, że podobno nadal zostały tu jakieś złoża, to a nóż uda się znaleźć jakiś samorodek… ;)

Tym, którym tak bardzo spodoba się to miejsce, że postanowią zostać tu na stale – mówimy: dobra decyzja!  Pyszny obiad w klimatycznej restauracyjce można zjeść za mniej niż 15 złotych, deser w postaci bułki z gruszką za złotówkę, a ponad 100 metrowe mieszkanie do kupienia za jakieś 250 tysięcy złotych.

Kurczę, ale ten Dolny Śląsk jest piękny! :)

Nasze „Myszkowania…” znajdziecie tu o.

zlot1

zlot2

zlot3

zlot4

zlot5

zlot6

zlot7

zlot8

zlot9

 

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

Protected by WP Anti Spam