Do Czech we trzech

Jak założyliśmy, tak zrobiliśmy i ruszyliśmy w pierwszą wspólną podróż zagraniczną. Za cel obraliśmy czeską Pragę, bliską naszemu sercu, bo to właśnie od tego miasta rozpoczęliśmy Julkowo-Maćkowe zwiedzanie świata. Teraz będzie to symboliczny start podróży rodzinnych.

Podczas każdej z wizyt w mieście Golema spaliśmy w różnych miejscach i dzielnicach. Tym razem zdecydowaliśmy się na ponowne (po Berlinie) skorzystanie z możliwości, jakie daje airbnb i wynajęliśmy cudne mieszkanko na Žižkovie.

To był strzał w 10! Wszędzie mieliśmy blisko, park pod nosem, na każdej ulicy knajpki, restauracje, kawiarnie i inne piekarnie, a 5 minut spacerem od nas rozstawiał się targ z lokalnymi pysznościami.

Również tryb zwiedzania był zupełnie inny niż wcześniej. Chyba nawet lepszy, bo wszystko robiliśmy na spokojnie, bez pośpiechu i odhaczania kolejnych punktów na mapie.

Po pierwsze, nie przemierzaliśmy kilometrów po mieście, jak to wcześniej mieliśmy w zwyczaju. Po drugie, nie wszędzie był sens czy po prostu możliwość wejścia z dzieckiem w wózeczku. I po trzecie, znając już trochę Pragę, wiedzieliśmy gdzie warto iść, a co sobie podarować.

Polka sprawdziła się wyśmienicie jako podróżniczka. Nie miękoliła za dużo, zasypiała na turtającej kostce, bez wybrzydzania po partyzancku jadła z cyca („cyce na ulice!”), no i najważniejsze – z zainteresowaniem patrzyła na otaczający ją świat. Z ciekawostek – jechała pierwszy raz metrem i robiła furorę wśród miłych Pepików :)

Pogoda trafiła się nam wyśmienita, nastroje wyborne, wypoczęliśmy, a do tego trochę pozwiedzaliśmy. Mission accomplished :)

prag1

prag2

prag3

prag4

prag5

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

Protected by WP Anti Spam