Berlin, czyli ostatni wyjazd konkubencki

Wyjazd do Berlina był na swój sposób wyjątkowy. A to dlatego, że to prawdopodobnie nasz ostatni wypad zagraniczny jako pary konkubenckiej :) W kolejną podróż, podróż poślubną, wyruszymy już jako państwo młodzi. Kiedy? Gdzie? Na jak długo? To na razie jest niespodzianką.

Zanim rozpiszemy się o tym, co zobaczyliśmy w niemieckiej stolicy i zaczniemy opowieści dziwnej treści, krótki wstęp na zachętę.

Nasz weekendowy pobyt zaplanowaliśmy z lekkim wyprzedzeniem, ale bez szaleństw. Bilety na czerwony autobus z bocianem kupiliśmy po okazjonalnej cenie. Na pewno wyszliśmy na plus – za benzynę wyszłoby znacznie więcej, a wjazd do centrum Berlina jest niedozwolony dla aut bez odpowiedniej plakietki zaświadczającej czystość spalin. Szczególnie ta druga kwestia nieco dyskryminuje nasze Air Force 1. No i jeszcze problem z parkowaniem w dużych miastach.

Jeśli chodzi o nocleg, to pierwszy raz korzystaliśmy z serwisu Airbnb i jesteśmy bardzo zadowoleni. Udało się nam znaleźć eleganckie mieszkanie w wyśmienitej lokalizacji. A właścicielka, Mary, okazała się być niezwykle miłą osobą z polskimi korzeniami i całkiem znanym tatą.

Bardzo łatwo jest zorganizować sobie taki krótki wypad, poważnie. Jak zawsze mamy nadzieję, że Was zainspirujemy i już w najbliższy weekend ruszycie w podróż. Jeśli potrzebujecie jakiejś rady czy wskazówek, walcie śmiało. I powtarzamy – naprawdę nie potrzeba worka pieniędzy i mnóstwa czasu…

ber1

ber2

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

Protected by WP Anti Spam